Polska komedia
17 wrz 2009 KINO
Autor:
admin
Wielkie boom na polskie komedie romantyczne rozpoczął film “Zakochani” Piotra Wereśniaka w 2000 roku. Na następne dzieła nie czekaliśmy długo. Historie wielkich miłości sypały się jak z rękawa. Zatorski przeniósł na ekran powieść Katarzyny Grocholi “Nigdy w życiu” z doskonałą grą Stenki, Żmijewskiego i Frycza. Film widziało ponad 1,6 mln odbiorców. Kino szybko zaproponowało nam następne filmy: “Tylko mnie kochaj” - z popularnym Maciejem Zakościelnym w głównej roli oraz “Nigdy w życiu” W rok później Zakościelnego mogliśmy oglądać w “Dlaczego nie!” - historii o Kopciuszku, który w końcu trafia w ramiona księcia z bajki. Motyw ten stanowczo zbyt często dominuje w polskich komediach romantycznych. Przykładem może być “Miłość na wybiegu”, gdzie Julce, którą gra Karolina Gorczyca proponuje się wymarzoną pracę. Przypadkowe spotkanie u fryzjera sprawia, że niedoświadczona dziewczyna zostaje modelką. Przykłady można mnożyć. Czy filmy polskie z gatunku komedii romantycznych to ambitne kino? Raczej nie. Zawsze zakończone happy endem, upraszczają wyobrażenia o szczęściu i miłości, ale znakomicie wpasowują się w klimat babskich wieczorów.

Zostaw odpowiedź